Premierze, czy jest pan gotowy?

pexels.com

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Polska naruszyła unijne normy czystości powietrza. Po tym wyroku aktywiści Greenpeace wręczyli ministrowi energii Krzysztofowi Tchórzewskiemu węglowy tort, dziękując za „obronę polskiego smogu”.

Drugi tort powinien trafić do Beaty Szydło, byłej premier, bo z 14 punktów zapisanych w programie „Czyste powietrze”, który rok temu przyjął rząd, zrealizowany został zaledwie jeden – dotyczący standardów emisyjnych dla kotłów. Cały czas nie zakazano sprzedaży takich odpadów górniczych, jak muły czy flotokoncentraty.

W czwartek po wyroku Trybunału rząd próbował przykryć złe wrażenie, organizując konferencję, na której zapowiedział walkę ze smogiem. Na razie to ruchy pozorne. Piotr Woźny, odpowiedzialny w resorcie przedsiębiorczości za walkę o czystsze powietrze, zapowiedział wdrożenie programu pilotażowego w jednej z gmin. Panie ministrze, nie czas na pilotaże, czas na realne działanie! Rocznie z powodu brudnego powietrza umiera 40 tys. Polaków.

Istotnym elementem walki o czyste powietrze jest termomodernizacja. Według szacunków w Polsce blisko 4 mln domów wymaga ocieplenia i wymiany okien, co pochłonie ok. 20 mld zł. Tymczasem w tym roku na ten cel Ministerstwo Przedsiębiorczości chce przeznaczyć 180 mln zł. Liczby mówią same za siebie.

Dla premiera Mateusza Morawieckiego problem smogu wydaje się ważny. Pytanie, czy ma tyle odwagi i determinacji, by dokonać milowych kroków w walce o czyste powietrze. Premier Winston Churchill po tzw. wielkim smogu, który dotknął Londyn w grudniu 1952 r. – w wyniku którego w ciągu kilku dni zmarło 4 tys. osób (w kolejnych miesiącach 12 tys.) – zakazał sprzedaży niskiej jakości węgla oraz nakazał zmianę systemu ogrzewania kamienic z węglowego na ciepło systemowe.

Trzeba po pierwsze jak najszybciej zakazać sprzedaży odpadów węglowych, a po drugie duże środki przeznaczyć na termomodernizację. Skorzysta na tym nie tylko nasze powietrze, ale i polskie firmy produkujące okna czy systemy ociepleń.

Panie premierze, warto ogłosić Grand Challenge, w którym startupy z całego świata próbowałyby stworzyć lub unowocześnić rozwiązania grzewcze oparte na odnawialnych źródłach energii. Tak robią inne kraje niemogące poradzić sobie z różnymi problemami. Źródła te są w tej kwestii kluczowe, bo gdy chcemy walczyć z ubóstwem energetycznym, nic nie osiągniemy, wymieniając stary piec na nowy. Kolejny kocioł będzie tylko nieco mniej kopcił, a problem zakupu droższego paliwa pozostanie. Decydując się na instalację fotowoltaiczną z nowym bezemisyjnym źródłem ciepła, oczywiście na początku musimy ponieść wyższe nakłady niż przy wymianie pieca, ale dzięki temu w kolejnych 20 latach nie tylko nie będziemy płacić za ogrzewanie, ale też za całą energię wykorzystywaną w domu – będziemy tzw. prosumentem, więc sieć stanie się naszym magazynem energii. Panie premierze, czy jest pan gotowy wykonać taki cywilizacyjny skok?

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Resort energii pomoże Orlenowi w negocjacjach z Litwinami

W poniedziałek w Warszawie kontynuowane będą rozmowy o przyszłości rafinerii w Możejkach – ustaliła ...

PGNiG obawia się rosyjskiego monopolu

Spółka będzie się domagać ograniczenia dostępu Gazpromu do zdolności przesyłowych niemieckiego gazociągu Opal. Polskie ...

Elektrownia Jaworzno zyska nowy kocioł

2 lipca rozpoczęła się produkcja części ciśnieniowej kotła dla bloku 910 MW, który powstaje ...

Gazprom sprzeda mniej gazu w Chinach

Sytuacja w chińskiej gospodarce oraz niskie ceny ropy i gazu na świecie negatywnie odbije ...

Rekord za rekordem

Ledwie we wrześniu zdołano wydobyć w Rosji najwięcej ropy w okresie post sowieckim, a ...

Chiny pożądają ropy z Rosji

Państwo Środka wyprzedziło Niemcy i jest największym odbiorcą rosyjskiej ropy na świecie. Według danych ...